14 maja 2013

Zboczeńcy, zboczeńcy everywere.!!

Dzisiaj miałam tylko dwie lekcje :D I tak będzie co tydzień. A z tego powodu, że na w-f nie chodzę, a do tego jeszcze mam na 12:50 do 14:35.
Dziś około 17:30 wyszłam z Natalią. Nawet jeździłam na rolkach (nie mogłam się powstrzymać) trochę bolało i jeździłam niecałą godzinkę, ale nie było źle :D. Poszłyśmy do sklepu po coś do picia. Wzięłyśmy Colę i herbatniki i malutkie nutelle. Jak wróciłyśmy na boisku był Mateusz i Maciek (boszz jakie zboczuchy). Po chwili doszedł Filip i z Matim kopali sobie piłkę. (warto powiedzieć, że Mati na przywtanie go przytulił). Tak się "przyapdkowo" zdarzyło, że kopali w naszą stronę. Najbardziej ucierpiał mój rower, na którym przyjechała Natalia. Potem zaczęliśmy zabierać im tą piłkę i oni znowu ją odbierali i tak co chwilę. Po półtorej godziny Maciek i Mati poszli pierwsi, a my z Filipem potem, bo jeszcze o piłkę się kłóciliśmy. Gdy ja i Natalia dogoniłyśmy Maćka i Matiego.. Eee pierwszym słowem było "Czemu skręcasz w moją stronę?" padło ono od Maćka. Ej no przecież  skręcałam, bo po pierwsze był zakręt (no wow) a po drugie miałam siatkę z rolkami powieszoną na kierownicy w się przechylała i dlatego skręcała. No.. Echh biedna Natalka, tak okrutnie traktowana...
O i mama przyniosła od koleżanki sadzonkę różowego fiołka i dziś kupiłam doniczkę i osłonkę. Takie zielone wiaderko xD ale jest śliczne. Wstawię zdjęcie jutro bo mi sie nie chce robić xD.
Hmm... pisałam dziś na polskim list otwarty, kompletnie nie miałam pomysłu.. masakra ok papatki..
Mało dziś napisałam.. hehe

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz