Wczoraj w szkole był festyn. Razem z Kamilą i Sandrą pracowałyśmy w kawiarence. Sprzedawałyśmy ciasta, kawę i herbatę. Trochę żałuję, że nie byłam na konkursach, ani na wystawie zwierząt. Ale za to miałyśmy dostęp do darmowego ciasta! Ogólnie to się trochę nabiegałam. Co chwila przychodziła fala klientów. Raz nie było nikogo, a nagle po paru minutach klienci otaczali cały stół z jedzeniem. Zarobiłyśmy pewnie z 200 zł. Jak nie więcej. Chyba założę w przyszłości kawiarnię z Kamilą (^^) To całkiem możliwe, bo czemu nie? Moja koleżanka przyszła do nas ze swoim szczurkiem. Była z nim na wystawie. Dostał od nas babeczkę, zresztą i on i Wika i Ilona i Klaudia :D.
Z Kamilą wyszłyśmy po 11. Jechałyśmy po prezent dla naszych mam. Obie kupiłyśmy po miniaturowym storczyku, ja jeszcze kupiłam chałwę i gorzką czekoladę. Kamila dokupiła bukiet kwiatów (jak dla mnie wyglądały jak na pogrzeb) ale ok. A i przed tym poszłyśmy do deichmana przymierzać buty. Wypatrzyłam sobie jedne, mam o nich porozmawiać z mamą po wycieczce. Na szczęście jest już za tydzień. Tzn. w poniedziałek za tydzień (*-*) nie mogę się doczekać. Na pewno będzie zaj.. super! Będziemy spać w tamtejszej szkole, w pobliżu będzie jezioro i pojedziemy do Wilna. Ale wszystko opiszę wam po wycieczce.
Ok skończyłam na butach. No więc po całych zakupach poszłyśmy na frytki do takiego jakby baru samoobsługowego. Sypłyśmy frytki na talerz i facio ważył i kupowało się na wagę. Wyszło na to, że najadłam się za 5zł + do tego darmowe dolewki z 3,50zł. Wypiłyśmy 3 kubki mieszanek: Pierwsza to pepsi i 7-up, druga: Mirindai 7-up, a na koniec masakra (ale bardzo dobra) Wszystko co było: Pepsi, Mirinda, 7-up i Nestea. Ogólnie to mama bardzo ucieszyła się z prezentu.
Hmm.. zapomniałabym. Do kawiarenki zrobiłam plakat i upiekłyśmy z Natalią babeczki. Oczywiście podczas pieczenia miałyśmy głupawkę. Zrobiłyśmy cinamon challenge. To jakaś masakra, zakleja usta i wysusza je. Jak otworzysz buzię to wylatuje dym cynamonowy. Nawet nie wiedziałam, że cynamon jest ostry! Wezmę go na wycieczkę (^.^)
A i sorki, że przez prawie tydzień nie pisałam, bo nic się nie działo! Kompletnie nic. No może tylko były dwa sprawdziany: z Historii i Chemii. A i dostałam 2+ z matmy, ale poprawiłam na 3. Z chemii pewnie będzie 2, a z historii może 4. Ok kończę papa. Napiszę pewnie w środę :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz