Znowu, mam nadzieję, że nie tak masakryczna jak przed wczoraj o.O Mam zdjęcia z tego jak przyleciała i nagrałam wiatr. Może tak nie wygląda ale gnie drzewa i teraz zaczęło błyskać. Jest centralnie nad nami. I po sprzątaniu pokoju nie mogę znaleźć kabla od aparatu (-.-) Jak znajdę to wstawię zdjęcia.
Ok. Tata wczoraj popsuł mi kompa i nie bede mogła grać (na laptopie się nie da). I ma do mnie wąty, że źle wyłączył.
Dzisiaj w szkole było bardzo dużo podtrzymywania akcji. Przynajmniej dla mnie.
- Po pierwsze: znowu przestawialiśmy ławki (tiaa). Na szczęście Kamil mi pomógł.
- Po drugie: Iza znowu skręciła kostkę na schodach.
- Po trzecie: Na chemii Kamila bolała prawa ręka (choć jest leworęczny) i nie mógł pisać. Znowu sprawdzał moją wytrzymałość psyhiczną, ale zrezygnował jak powiedziałam, że nie będę zła, bo mam zbyt dobry humor. A i siedziałam z Klaudią, Kamil nie chciał z nią dzielić ławki i siedziałam na środku, bo rzucał jej rzeczy na ławkę, gdzie zawsze siedzi. Pani powiedziała, że najlepsza na ból jest gilotyna. Ma rację (^^) Na porzegnanie na koniec chemii Kamil dał mi buziaka w policzek.. tiaa. Klaudii reakcja: "Uuu.. mrałł".
- Po czwarte: Była akcja na zajęciach artystycznych. Partycja Okoniewska miała spinę z panią Suplicką. Że coś tam o niej nagadała. Potem powiedziała do pani chrzań się! I pani się wkurzyła i powiedziała, że jak chce to może wyjść. Ta się zgodziła. Cytat: "Będziesz miała ucieczkę z lekcjii!", "Mam to w d.. Gdzieś.!" Wzięła plecak i wyszła. Pani od razu wysłała Maję po nasz dziennik i zadzwoniła do rodziców i podobno na policję. Ale będzie masakra na matmie. Tzn. pani pewnie zrobi godzinę wychowawczą. Ja wogóle nie wiem jak można do nauczyciela powiedzieć "chrzań się" i to do tej! Nasza wychowawczyni może się znowu rozpłakać. ;(( Nie lubię jak płacze przez nas. Nie cierpię. Nie chcę. Przykro mi jak patrzę.
18:51
Ok mam kabel teraz paczcie:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz