Dzisiaj byłam pierwszy raz w szkole. Koleżanki się mną opiekowały. A co do palucha to miałam go w kroksie xD. Tia i z dziewczynami się śmiałam że mam Krokversy, na jednej hipsterski paputek, na drugiej nodze convers. hehe. Wiecie, że jak się jeździ na rowerze to noga nie boli? o.O Od dziś jeżdżę do szkoły na rowerze. Tak ogólnie to w szkole było normalnie.. Chłopaki pyskowali nauczycielom, ja nie kminiłam matmy, na chemi też masakra.. Przez osoby z którymi siedzę (Kamila i Kamil) a chodzi głównie o tą drugą osobę ^_^. No więc dziś ratował życie długopisowi, którego najpierw rozłożył. Znalazły się zwroty typu: "przyj!", "nie umieraj, jesteś jeszcze taki młody", "proszę, odezwij się", "spójrz mi w oczy i powiedz czy żyjesz". No więc w końcu się udało. Okazało się, że to nie był jego długopis tylko Natalii. (-,-) Na biologii gadaliśmy o.. przygotowaniu do przyjęcia i wychowaniu dziecka, a i o chorobach układu rozrodczego. No. To było dziwne. Drugi Kamil zapytał pani, czy w średniowieczu mieli prezerwatywy. I mieli tylko w innej formie. Na szczęście (albo nie) nie uświadomiono nas z czego były. Krążą legendy, że ze skóry węża. Na infie projektowaliśmy dyplomy za wzięcie udziału w zawodach sportowych klas 0-III. Teraz wiem, że mój dyplom z II klasy ktoś projektował. (*-*)
Po szkole wróciłam do domu i zjadłam obiad (łosoś z sałatką) potem walnęłam palcem (tak, tym palcem) o próg i toczyłam się z bólu. Dosłownie padłam na brzuch i leżałam przez dziesięć minut. A właśnie jakiś komar (diabeł wcielony) pokąsał mnie tam gdzie mi się bandaż kończy. (Foch forever |alone| xD) No i mi tam się obciera i drapie. >.< Hmm. muszę zmienić wodę kijankom ;_; i ściółkę Myszatej ;_; x2 boszz i przesadzić fiołka!! Nie no proszę, jak sobie coś jeszcze przypomnę to się załamię (oby nie na palec).. Łał. wiśnia mi za oknem zakwitła w ciągu kilku godzin :D aż wstawię zdjęcie <3 Tylko zrobię :3 ok zanim się przeniesie na lapcia to zdążę napisać, że przy okazji dołożę po dwa zdjęcia moich futerkowców, bo jak kijanka wygląda to każdy wie (taki czarny plemniczek, jak to maja kuzynka określiła) OK. proszę :
WISIENKI /\
Ruda (jak była w ciąży xD)
Mordeczka kochana
Największe zadowolenie
babeczka z cukrem pudrem <3
Nie męczyłam jej. Ona ma takie futerko
przez naoliwiony kręciołek
poza tym pierwsze dni w nowej klatce.
Oki słodziaki (wiem, że pewnie nikt nie czyta) kończę. Spróbuję napisać jutro ;D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz