28 maja 2013

Kijanki giganty..

Dzisiejszego dnia nie ogarniam (-,-) normalnie mamy; 2h w-f, polski, angielski no i inni religię. No więc na w-f PIERWSZA godzina była zastępstwem i patrzyliśmy na zawody klas 0-lll, a dopiero potem normalne zajęcia. Jak dla mnie powinni nas zwolnić. Przy okazji udało mi się zdać rzut piłką palantową. Rzuciłam jakieś 28 metrów. Ale za to Natalia rzuciła na 35. Reszta dziewczyn od około 15 do 25. Chociaż na pewno jeszcze ktoś rzucił więcej. Nie jestem pewna :). Na polskim gadaliśmy o tym co zobaczymy i co jest w Wilnie i Trokach (w skrócie omawianie wycieczki) Właśnie!! Wycieczka za 6 dni! A wakacje za 29! Nie mogę się doczekać. W czwartek prawdopodobnie jadę z Sandrą do kina, ale jeszcze nie wiemy na co. Może na "Straszny Film", o ile jeszcze grają.
    Hmm.. co jeszcze dzisiaj? O mam. Były wyniki sprawdzianu i kartkówki z angola. Ze sprawdzianu 4, a z kartkówki 2, bo, ponieważ, gdyż, iż, albowiem nauczyłam się słówek, których mieliśmy się nauczyć i pani nawet je podawała (-,-), a ta se chamsko dała te, których nie znaliśmy. No ej!
    Jak wróciłam do domu, to zjadłam kanapkę i poszłam do pokoju nakarmić kijanki. A jako, że woda była brudna (chociaż zmieniałam w zeszły piątek wodę) musiałam zmienić. Zapomniałam wam powiedzieć, że wyselekcjonowałam je w dwa akwaria, bo strasznie urosły i zrobił się tłok. Tłok.. Tłok.. tłok to taki metalowy bęben co tłoczy np wodę, nie? Boszz.. mądra jestem. No więc mam je teraz w dwóch akwariach. Byłam też przed chwilką na dworzu z Myszatą. Pobiegała sobie po trawie i podjadła jakieś korzonki. Jak patrze teraz przez okno to wydaje mi się, że będzie zaraz padać. Masakra. Nie ma żadnego dnia o temperaturze ponad 20'C. To nie fair! A chciałam jeszcze wyjść. Hehe jeszcze jutro do szkoły i wolne :D.
    (O.o) jutro chemia! Ostatnio (czytaj: wczoraj) na chemii Kamil co chwila mnie obejmował i całował (na szczęście nie w usta). I pytał czy go kocham, bo on mnie tak. I zapytał, czy będę z nim chodzić. A cytując: "kochasz mnie?", "nie", "kochasz mnie?", "Nie!","Czyli mnie kochasz!!". No weźcie ludzie. xD.. Jo strzelam, że też tak będzie. Matko! a co będzie na wycieczce? W sumie to mnie to trochę śmieszy, ale ok. O i zapytał co ma zrobić, żeby udowodnić mi, że mnie kocha. Nagle wpadł na pomysł. Stwierdził, że zaśpiewa mi miłosną pieśń. Trochę się przestraszyłam. A on wiecie co zaśpiewał??? "Tymbark, Żurawina! Tymbark żu-ra-wi-na!!" To było takie wzruszające :D I wykrakałam pada deszcz. Wracając do tematu. No to było śmieszne i dziwne zarazem. Ale spodziewałam się tego, bo on często to śpiewa. OK ja kończę. Nie wiem co jeszcze napisać. Jutro napiszę co się działo na chemii xD.
Papa !
 Przy okazji macie moje malutkie kijaneczki:
 Oto cała gromadka moich pupilków xD
 
 
 
 Tutaj raczej nie widać jak urosły :v


\
 Niby rodzeństwo a taka różnica wielkości :P
 
 

A i zaczynają im nóżki rosnąć <3 i widać że mają mordki żab, bo im oczka się wypukłe zrobiły xD Ciekawe jakie będą jak wrócę z wycieczki :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz